Skip to main content

Posts

Kilka Prawd o Dzieciach

Na początku od razu piszę bardzo bezczelnie i prosto z mostu, że prawda, jakby na nią nie patrzeć, jest jak zadek - każdy ma swój. Tak więc poniżej wymienione punkty są moimi odczuciami subiektywnymi i nikt nie musi się z nimi zgadzać. Oczywiście lista jest poniekąd na poprawę humoru i do potraktowania z przymrużeniem oka ;) A więc jadę z koksem: 1.       Ponad pół roku nosisz w sobie małego pasożyta, który wysysa z Ciebie wszystko to, co najlepsze, a Ty się jeszcze z tego cieszysz. 2.       Jak już wypchniesz z siebie te +/- 3 kilo (lub je z Ciebie wyciągną), to jesteś jak na haju i myślisz, że największy ból masz już za sobą. Ah, ta słodka niewiedza rodzenia pierwszego dziecka! 3.       Karmienie piersią i początki macierzyństwa nigdy nie są takie, jak je sobie wyobrażamy. Lepiej nie planować i nie martwić się na zapas. Tak nawiasem mówiąc czym dalej w czasie tym większa niewiadoma. 4.   ...

Dzień Dobry!

Od lat się za to zabierałam, ale jakoś tak nie mogłam usiąść i się... zabrać. No bo w sumie zaczęcie bloga to niby nie taka łatwa sprawa jakby się nad tym porządnie zastanowić. Wszak trzeba obrać jakiś temat, kierunek i tym torem podążać. Ale co jeśli nagle zmienię zdanie, bo stwierdzę, że jednak wolę inną tematykę? I tak właśnie Panie, Panowie i inne istoty niemniej zasługujące na szacunek, przedstawiam Wam mój osobisty śmietnik, gdzie każdy od czasu do czasu znajdzie coś dla siebie (chyba że jesteście fanami motoryzacji, filmów romantycznych i sportów ekstremalnych - tu odpadam, choć w sumie macierzyństwo od sportów ekstremalnych daleko nie leży). A więc co będzie? Dużo będzie. A to przepis podrzucę, na mniej lub bardziej zdrowe żarełko, a to jakiś wpis a'la do pamiętnika, gdzie opiszę jakiś niecodziennie spędzony dzień. Czasem podzielę się jakimś pomysłem na szydełkowe, druciane czy szmatkowe co nie co, a innym razem cofnę się w czasie i powspominam stare dzieje, no bo czem...