Śniadaniowe ciasteczka marchewkowe! Nawet bym się pokusiła o dodanie magicznego słówka "fit", gdyby nie to, że jak na cukierniczkę z powołania przystało, musiałam dodać nieco cukru pod postacią lukru (hihi). Ale wersja bez lukru również jest jak najbardziej poprawna. Ciasteczka są dość smaczne, myślę, że stosunkowo zdrowe i fajnie nadają się na śniadanie, bo są syte i dość długo się je przeżuwa (dzięki czemu szybciej czujemy uczucie sytości). Na ten przepis natknęłam się w czeluściach Internetu, a była to wieczorna pora, kiedy to za oknem w sumie jeszcze było dość jasno bo był to środek lata. Moim towarzystwem były tylko spokojne oddechy moich śpiących dzieci, które jakimś dziwnym sposobem w tych godzinach kocham najbardziej (żart)... Bla bla bla, nie wiem jak Wy, ale ja jak szukam jakiegoś przepisu, to trzy-stronicowy opis jak to ktoś genialnie wpadł na pomysł upichcenia czegoś i jakiż to jego (jej) przepis nie jest najwspanialszy, rozpływający się w ustac...